Jest takie miasteczko (a ściślej rzecz biorąc: wioska) w Norwegii…

...które dumnie nosi nazwę „Den norske bokbyen”, czyli norweskie miasto książek. Skąd ta nazwa? Na ok. 300 mieszkańców przypada aż 12 antykwariatów i księgarni, które oferują swoim zaczytanym mieszkańcom około 250 tys. książek.

Najwspanialsza jest jednak forma sprzedaży dzieł nie tylko w języku norweskim, ale również angielskim i niemieckim. Specjalnie zadaszone regały stoją przy ścieżkach, dróżkach i uliczkach, prezentując swoje bogate wnętrze. Każdy, kto jest zainteresowany kupnem powieści, płaci (np.10 kr.) do odpowiedniej skrzynki.
Anna Furtak
Przy okazji przypomnijmy, że poziom czytelnictwa w Norwegii należy do najwyższych na świecie. Ponad 70 proc. Norwegów codziennie czyta gazety, a aż 93 proc. osób powyżej 15 roku życia co najmniej jedną książkę rocznie (w Polsce nieco ponad 40 proc.).
   

źródło: https://www.facebook.com/norwegiabeztajemnic
(fot. fylkesmagasinet.no, www.norwegenstube.de; audscottagepaint.blogspot.no; bokbyen.no; www.visitnorway.com)

Comments are closed.

Navigation

Search

Archives

luty 2026
P W Ś C P S N
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
232425262728  

Other

Syndication

brought by WordPress Themes